Zasady bogacenia się według George’a S. Clasona 1/2
Kto może zacząć inwestować?
Inwestować może każdy, kto wygeneruje nadwyżkę w swoim budżecie domowym, przy jednoczesnym zabezpieczeniu się na tzw. czarną godzinę w postaci poduszki finansowej. Pisałem o tym szerzej we wpisie „Czy Twoje finanse pozwalają Ci spać spokojnie? Poduszka finansowa„.
Najbardziej podstawowe informacje o oszczędzaniu i inwestowaniu zawarto w liczącej już niemal sto lat publikacji „Najbogatszy człowiek w Babilonie” autorstwa George’a S. Clasona. Książka ukazała się w 1926 roku i początkowo była serią broszur poświęconych oszczędzaniu.
Czyli czekaj, znowu temat o oszczędzaniu? Kiedy wreszcie będzie o inwestowaniu… Przecież to miał być blog o FIRE!!!
Żeby zacząć inwestować, trzeba mieć z czego. A żeby mieć z czego – trzeba najpierw zaoszczędzić odpowiednie środki. Tego etapu nie da się pominąć w drodze do FIRE. Jeśli jesteś już dalej – masz poduszkę finansową i inwestujesz – świetnie. Ale nie wszyscy są na tym etapie!
Najbogatszy człowiek w Babilonie
Książka George S. Clasona została napisana sto lat temu. W prosty sposób opisano w niej kilka zasad, które pozwalają zapanować nad swoimi finansami i stopniowo się bogacić. Głównym bohaterem jest Bansir – człowiek pragnący bogactwa – oraz Arkad, najbogatszy człowiek w Babilonie, który próbuje go tego nauczyć.
W tym wpisie przedstawiam zasady, które krystalizują się w początkowej części książki, przed rozdziałem “Siedem sposobów na pustą sakiewkę”. Są to więc pewne wnioski i interpretacje, które każdy może zrozumieć na swój sposób.
Będą tu również krótkie streszczenia fragmentów – czyli również spoilery. Jeśli nie chcesz psuć sobie przyjemności z czytania, wróć tutaj po lekturze pierwszych dwóch rozdziałów: „Mężczyzna, który pragnął złota” oraz „Najbogatszy człowiek w Babilonie”. Może wyciągniesz z nich dodatkowe wnioski i zasady – koniecznie podziel się nimi w komentarzu.
Zasada 1: Chęć zmiany
Bansir, budowniczy rydwanów, pewnego ranka spotkał swojego znajomego – Kobbiego. Ten prosi go o dwa szekle. Ku swojemu zaskoczeniu słyszy, że Bansir nie ma nawet jednego. Czytelnik za to może zdziwić się tym bardziej, iż Kobbi sam nie ma grosza przy duszy!
Mężczyźni zaczynają zastanawiać się, dlaczego ich życie wygląda w ten sposób i jak mogą to zmienić. Przypominają sobie o Arkadzie – dawnym znajomym, który mimo podobnego startu dorobił się ogromnego majątku.
Z opowieści Bansira, Kobbiego i później Arkada wynika, że pierwszą rzeczą, która musiała się dokonać w ich umysłach była chęć zmiany swojego życia. Pierwsza dwójka doszła do tego w podeszłym wieku, Arkad jeszcze w młodości. To pokazuje, że zmiana swoich aksjomatów może nastąpić również w późnym etapie życia.
Zasada 2: Zapłać najpierw sobie
Arkad spotyka na swojej drodze Algamisza – bogacza, który powierza mu zadanie przepisania ważnego prawa. Arkad początkowo zawodzi, ale przy kolejnym spotkaniu prosi o zdradzenie sekretu bogactwa.
Tym sekretem było zapłać najpierw sobie. Oznacza to odkładanie dziesiątej części swojego dochodu natychmiast po jego otrzymaniu. Uwzględniłem tę zasadę w arkuszu do budżetu domowego, który możecie pobrać za darmo we wpisie „Budżet domowy + darmowy plik do planowania wydatków i oszczędności„.
Arkad szybko zauważył, że życie za 90% swojego dochodu wcale nie jest dużo trudniejsze – a oszczędności zaczynają się pojawiać automatycznie. To najprostszy i jednocześnie jeden z najskuteczniejszych mechanizmów budowania kapitału – nie odkładamy bowiem tego co zostanie, a to czego jeszcze nie wydaliśmy (a jak widzimy Bansirowi i Kobbiemu nie zostawało od kilkudziesięciu lat absolutnie nic).
Zasada 3: Inwestuj tylko w to, co rozumiesz
Obecnie jest bardzo dużo osób nagadniających na szybkich inwestycji – trading, spekulację – które rzekomo mają przynieść ponadprzeciętne stopy zwrotu (dużo pieniążków, najlepiej od razu). Problem polega na tym, że takie osoby zazwyczaj zbierają szerokie grona odbiorców.
Już teraz dorośli Polacy, którzy nie inwestują, oczekują średnio 16% zwrotu z inwestycji rocznie. Sugeruje to, że tych oczekujących podwojenia majątku też jest całkiem sporo… Więcej o tym, dlaczego Polacy inwestują lub nie, można przeczytać we wpisie „Polacy nie inwestują pieniędzy„.
Wracając jednak do naszego bohatera – Arkad pierwsze zgromadzone środki przepiestracił. “Zainwestował” w import klejnotów z Fenicji, a jego doradcą była osoba niezwykle wykształcona w tej dziedzinie, czyli oczywiście ceglarz (pov: magister historii pisze coś o finansach). Okazało się jednak, że nasz obieżyświat pomylił klejnoty ze szkiełkami a cała inwestycja spaliła na hmm – panewki robiono dopiero kilka tysięcy lat później… może spaliła na rękojeści do chepeszu?
Najważniejsza lekcja z tej historii jest prosta (w przeciwieństwie do chepeszu):
- nie inwestuj w rzeczy, których nie rozumiesz,
- nie powierzaj pieniędzy osobom bez doświadczenia.
Przy czym należy dodać, że doświadczenie w tradingu jest za każdym razem wątpliwe. Zastanówmy się, jeśli ktoś rzeczywiście osiąga 100–200–300% rocznie (albo miesięcznie…), to dlaczego sprzedaje kursy za 299 zł? Przecież przy takich stopach zwrotu po kilku latach byłby multimilionerem. Nie musiałby tracić czasu na szkolenia. Czym właściwie jest 299 zł dla osoby, która rzekomo podwaja kapitał co miesiąc?
Zasada 4: Nie zjadaj swoich dzieci!
Algamisz ponownie odwiedza Arkada i sprawdza, czy tym razem nie wydał oszczędności na internetowe pieniądze z głową psa jakieś głupoty. O dziwo okazało się, że nie, po czym zapytał co robi z wypracowanym zyskiem?
I się zaczęło: Dlaczego nie reinwestujesz wszystkiego w iShares MSCI Babylon, albo chociaż w Vanguard FTSE Assyria? Chcesz umrzeć z głodu na emeryturze? Dodał jeszcze coś po akkadyjsku, ale więcej nie zrozumiałem.
Arkad oczywiście odpowiedział, że wszystko inwestuje w siebie, tj. wydaje na uczty. Usłyszał od Algamisza, że zjada swoje dzieci i nie pozwala rozwinąć się inwestycji.
O co chodziło naczelnemu landlordowi krainy bogów? Oczywiście o to, że przez brak reinwestowania zysku (wydawanie go) zabijamy potencjał ich dalszego wzrostu. Nie pozwalamy kapitałowi pracować.
Aby to zobrazować posłużę się tabelką, której założenia to:
- Inflacja w Babilonie wynosi 3%
- Kwota wpłaty się nie zmienia
- Inwestycja przynosi 7% zwrotu rocznie ponad inflację.
| Rok inwestycji | Wpłata łączna | Wysokość inwestycji przy ucinaniu zysków | Wartość inwestycji przy ucinaniu zysków skorygowana o inflację | Wartość inwestycji bez ucinania zysków skorygowana o inflację |
| 1 rok | 500 szekli | 500 szekli | 500 szekli | 500 szekli |
| 2 rok | 1000 szekli | 1000 szekli | 985 szekli | 1035 szekli |
| 5 rok | 2500 szekli | 2500 szekli | 2354 szekli | 2875 szekli |
| 10 rok | 5000 szekli | 5000 szekli | 4376 szekli | 6908 szekli |
| 20 rok | 10 000 szekli | 10 000 szekli | 7603 szekle | 20 497 szekli |
| 40 lat | 20 000 szekli | 20 000 szekli | 11 738 szekli | 99 817 szekli |
Możemy zauważyć, że już w krótkim okresie (5 lat) realna wartość zaczyna odbiegać od wartości nominalnej względem początkowego okresu inwestycji. W dłuższym okresie byłoby to jeszcze bardziej widoczne. Im dłuższy horyzont, tym większe spodziewane zyski i większa różnica między wartością wpłat.
Zasada 5: Odziedzicz cały majątek swojego nauczyciela Rozwijaj swoje umiejętności
Dzięki wiedzy, którą zdobył Arkad, Algamisz – widząc jak postępuje jego syn (wydaje cały majątek ojca, bawi się na babilońskich imprezach i ogólnie nie rokuje najlepiej) – postanowił przekazać swoją majętność całą właśnie Arkadowi.
Oczywiście nie obyło się bez komentarzy. Słuchacze opowieści wtrącili się dopiero po kilku stronach, aby wytknąć Arkadowi, że nie dorobił się sam niczego. Podkreślili również, że oni na jego miejscu też by ten majątek pomnożyli.
Można się trochę pośmiać, że najtrudniejszą częścią inwestowania jest odziedziczenie majątku. Ale ta historia pokazuje coś zupełnie innego. Arkad był jedyną osobą, którą spotkał Algamisz, a która:
- chciała słuchać,
- chciała się uczyć,
- faktycznie wdrażała tę wiedzę w życie.
Jaka więc nauka płynie z tej zasady?
Samorozwój to podstawa! Jeśli uważasz, że po ukończeniu studiów, technikum, szkoły branżowej, szkoły policealnej czy prawa ulicy Twoja nauka dobiegła końca, to znaczy, że coś w procesie kształcenia poszło nie tak. Zresztą, skoro to czytasz, to dlaczego? Chcesz się przecież czegoś dowiedzieć, a to znaczy, że podświadomie jesteś otwarty na dokształcanie się! To już coś!
Warto jednak pójść o krok dalej i robić to świadomie – otworzyć się na wiedzę, która może dopiero nadejść. Najprościej? Wyobraź sobie siebie sprzed 10 lat. Czy robiłeś wszystko w ten sam sposób? Raczej nie. Coś się zmieniło – i właśnie dlatego, że nie zamykamy się całkowicie na nowe rzeczy.
Co już wiemy dzięki tym zasadom?
Przede wszystkim – nie zjadaj swoich dzieci! A tak naprawdę, to nie zamykaj się na edukację i zacznij płacić najpierw sobie. Płacenie najpierw sobie to najprostsze narzędzie do odłożenia pieniędzy. Pod koniec miesiąca nie zawsze nam coś zostanie, a na początku – to już coś innego. Pozwoli nam to również kontrolować wydatki. Inaczej podejdziemy do kupna nowej „niezbędnej” gofrownicy, gdy tydzień przed następną wypłatą zostanie nam nie 700, a 300 zł 😉
Gdy odłożysz kapitał, możesz zacząć go pomnażać:
- samodzielnie – dzięki swojej wiedzy inwestycyjnej,
- powierzając go osobom, które się na tym znają.
I uwaga! Osobami, które się na tym znają nie są blogerzy internetowi (w tym ja). My możemy mieć wiedzę, ale nie musimy. Nikt z nas nie jest doradcą inwestycyjnym. Na samym końcu to Ty podejmujesz decyzję w co zainwestujesz – wracamy więc do początku. Pamiętaj by rozwijać swoją wiedzę finansową. Nawet jeśli korzystasz z usług doradcy inwestycyjnego albo inwestujesz przez fundusz.
Dzięki rozbudowaniu swojej wiedzy możesz dojść np. do tego, że taniej inwestować w ETF-y na wybrany rynek, niż w TFI, gdzie opłaty sięgają kilku % (ETF-y mają zazwyczaj od 0,03-0,6% opłat, ze wskazaniem na dolną część stawki). Jak uzyskasz już odpowiednią wiedzę, możesz też stwierdzić, że nie masz potrzeby czytać tego bloga, lepsze jest inwestowanie z lewarem, a pieniądze pod wkład własny lepiej zainwestować w grze w ruletkę.


